Za oknem świta a ja z uporem maniaka do tej pory próbowałam uporać się ze zdjęciami... Cały warsztat rozstawiony i czeka aż zwlekę się z łóżka rano by znów usiąść do kamieni i koralików ;)
Czasami się zastanawiam czy tylko ja tak mam, że w ciszy (za oknem, nie w pokoju - Boże broń) pracuje się o wiele lepiej... I choć teoretycznie wszystko wydaje się w nocy o wiele spokojniejsze to czas biegł jakby szybciej.
W każdym razie w nocy, gdy uda się w końcu wtulić głowę w poduszkę, przychodzą mi pomysły na nowe projekty. I te nocne zarysy przyszłych prac powstają również najczęściej nocami.
Poniżej jedna z takich prac, kolejna wariacja nt. gronkowych zegarków, bransolet itd. W komplecie wykorzystałam wielobarwne kryształki - swego czasu dostałam bzika na ich punkcie :D
Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)
Dobranoc! ;) :D

Piękne. Taka prawdziwa nocna biżuteria z błyskiem gwiazd.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam słonecznie
Piękne!
OdpowiedzUsuńSwietne!
OdpowiedzUsuńTo dopiero są cudowności i w kolorach i w wykonaniu
OdpowiedzUsuńJoanka jestem fanką Twoich zdjęć- technicznie są idealne! Warto było ślęczeć po nocy:)
OdpowiedzUsuńPiękny komplet stworzyłaś, bardzo mi się podoba tak na bogato. Super na lato moim zdaniem.
Pozdrawiam
Ta bransoleta z zegarkiem jest fantastyczna!
OdpowiedzUsuń