Wczorajszy dzień przywitał mnie ulewą i jeśli wierzyć prognozom pogody to w najbliższym czasie będzie padać praktycznie codziennie. Nie, żebym nie lubiła takiej aury - wręcz przeciwnie! Taka pogoda przede wszystkim skłania chyba każdego do robienia rzeczy, które poprawiają humor. Dla jednych takim antidotum może być ulubiony film czy książka, kubek z gorącą aromatyczną herbatą. Dla mnie jednak istnieją dwa najlepsze "poprawiacze" humoru - muzyka i biżuteria.
W takie szaro - bure dni powstaje zazwyczaj biżuteria pełna kolorów i energii, czasem prosta, czasem bardziej skomplikowana, ale zawsze barwna. Taka mieszanka stanowi przeciwwagę dla szarzyzny za oknem.
Poniżej właśnie kilka takich prac
A muzyka? Muzyka jaką lubię jest pełna kontrastów - bo kocham i muzykę utrzymaną nieco w melancholijnym nastroju, ale i taką, która daje "kopa", jest pełna energii i która po prostu rusza.
Mówiłam, że będzie kontrastowo :D
Na koniec jeszcze chciałabym polecić wszystkim Paniom, i nie tylko pewien film, który wywarł na mnie ostatnio naprawdę duże znaczenie - pełen ciepła i wzruszeń - po prostu piękny! I Richard Gere całkiem nieźle się w nim trzyma ;)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz